Inżynieria aktywnego słuchania to traktowanie aktywnego słuchania jako istotnej części tego, co dzieje między managerami, kierownikami projektów a zespołem oraz sumą tego, wpływającą na obsługę klienta. 

Porównałbym aktywne słuchanie do smaru, który sprawia, że trybiki maszyny częściej pracują bez zgrzytu (w zespole, w relacji z klientami).

W ramach inżynierii aktywnego słuchania, którą realizuję z zespołami managerów,  zespołami,  projektowymi prowadzę warsztaty – zazwyczaj w ilości od 2. do 4. 

Jeśli umiejętność słuchania ma się stać częścią innych procesów, to – jak każdy proces – także inżynieria słuchania ma swoje etapy, fazy, punkty kontrolne i docelowe. 

Na inżynierię aktywnego słuchania składa się odkrycie przez zespół własnych sposobów słuchania (których dotychczas wyodrębniłem 48), przyswojenie postaw, które pomagają usłyszeć, czego klienci nie mówią, usłyszenie zagrożeń, trudności w zespole i w obsłudze klienta – już na wczesnym etapie.

Wielu ekspertów od komunikacji zgodnie twierdzi, że dziś wartość biznesową szczególnie ma informacja i zarządzanie nią.

Informacje jednak należy pierw usłyszeć.

Dlatego z zespołami pracuję nad zarządzaniem tym, co słyszą, jak słuchają.

Inżynieria tego jak pracują zespoły już nieodwołalnie zależy od umiejętności słuchania i jakości tego, jak słucha zespół.

Może czasem jest tak, że żeby większość rzeczy przebiegała sprawnie, warto naoliwić… uszy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *