Szaleństwem jest opierać się jedynie na słowach kierowanych do nas przez klientów. Czy to w obsłudze klienta, czy w sprzedaży.

Niewypowiedziane determinuje wynik rozmowy bardziej niż wszelkie słowa, które wypowiadasz i które słyszysz. Złowrogie wydaje się ono jedynie dla osób, którym trudność sprawia słuchanie, nie mówiąc już nawet o aktywnym słuchaniu. 

Słuchanie potrafi nudzić, irytować. 

Na przykład, klienci twojego zespołu mogą nie rozumieć co do nich mówicie i dopiero na późniejszym etapie podzielą się… swoim niezadowoleniem.

Jeśli rozmawiasz z ludźmi, to ponosisz dużo większą odpowiedzialność za to co słyszysz, niż się może wydawać. To znaczy, ty lub twój zespół możecie taką wziąć na siebie, usprawniając komunikowanie się w zespole oraz z klientami. 

Słuchanie, szczególnie aktywne, może być angażujące i budzić zaangażowanie rozmówcy.  Może być wsparte ciekawością i ustalaniem tego, co zostało powiedziane – niczym w pasjonującym śledztwie. Z tą różnicą, że tu nikt nie zabił….😉

Kiedy uczestnicy moich warsztatów z zespołami uczą się aktywnego słuchania – słyszenia czego rozmówca nie mówi, rzadziej reagują znudzeniem, nawet pracując w zbliżonych do siebie projektach.

Unikalne jest bliżej niż sądzisz ty lub ktokolwiek w zespole. Od ciebie jednak zależy, czy taką szansę dostanie od ciebie twój zespół?

Mam na imię Tobiasz. Uczę aktywnego słuchania. Słyszenia niewypowiedzianego i sprawnego ustalania co rozmówca ma na myśli. Najczęściej myśli coś innego niż słyszysz. Często chciałby zapłacić komuś innemu, nie tobie. Często chciałby inną usługę niż ta, którą zaproponowaliście razem  z zespołem.

Jestem. Czekam. Słyszę. Spotkamy się online, by przyjrzeć się temu co twój zespół może usłyszeć?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.