Jak usłyszeć się w zespole? Może krzyczeć albo śpiewać?
Albo zmieńmy wnet imiona – Marek będzie miał na imię… Ewa.

Albo skaczmy z trampoliny – tuż przed oczy dyskutanta,
w jego stronę czyniąc fikoł, albo dwa podwójne salta.

Może inne rozwiązanie? Można przyjść do pracy z psem,
zespół w strachu się wysłucha, gdy zobaczy biały kieł.

Można uczyć się słuchania, w pojedynkę albo stadnie. 
Napisz do mnie w takiej sprawie, gdy się już namęczysz saltem!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.