Jeśli słuchanie jest fundamentem, jak przy budowie domów, to za często, jako trener aktywnego słuchania zespołów, widziałem katastrofy lub ich zapowiedzi. 

Jakie błędy w komunikacji i słuchaniu najczęściej prowadzą do katastrof?

Uwzględnianie przez rozmówców tylko własnych perspektyw. Nawet nie chodzi mi o to, że ktoś może przyjąć czyjąś perspektywę. 

Czasem jest tak, że obaj rozmówcy, np. w rozmowie z kimś z zespołu, przy obsłudze klienta, mogą się mylić.

Samo uwzględnienie tego, że mogą istnieć perspektywy inne niż przedstawione przez rozmówców, przynosi pokłady ostrożności i kreatywności członkom zespołu. 

Od lat powtarzam, że aktywne słuchanie to zapominanie tego, co znamy. Nie chodzi o to, żeby twój zespół teraz wypierał całą wiedzę, udawał, że czegoś nie wie.

Lub – nie daj Bóg – doznał amnezji lub olśnienia, nirvany czy czegoś równie odlotowego.

Chodzi o to, żeby uwzględniał inną perspektywę. Trudno jednak takową wziąć pod uwagę, nie wiedząc jaką każdy z członków posiada.

Temu właśnie się przyglądamy, przysłuchujemy na warsztatach indywidualnych i zespołowych. 

Śmieję się, że aktywne słuchanie to wyzwalacz różnych sposobów poznawania rzeczywistości. 

Twój zespół, żeby wdrożył aktywne słuchanie, musi takowego doświadczyć,  poczuć, dostrzec je.

Dlatego, kiedy mówię, że jestem trenerem aktywnego słuchania – trochę kłamię.

Jestem człowiekiem, dzięki któremu twój zespół doświadcza aktywnego słuchania, żeby móc doświadczać go w zespole i z klientami.

Może zamiast “warsztaty” będę mówił, że prowadzę “laboratorium doświadczeń audialnych”?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.