Kiedyś mnie to zdumiewało. Dziś jedynie cieszy. Zespołom zależy na lepszej komunikacji wewnętrznej, obsłudze klienta. Proste i banalne. 

Ale jak często bywa, większość spraw oczywistych takowymi nie jest. Okazuje się, że aktywne słuchanie to nie tylko narzędzie biznesowe. Zmienia coś więcej, niż sposób pracy. 

Nie da się jednak przewidzieć co. Przynosi dodatkowe zmiany. Skutki uboczne. Dziś o skutkach przyjemnych. Jakie one są? Zgadniesz? 

3 na 10 zespołów po warsztatach ze mną zgłasza, że nauka aktywnego słuchania wpłynęła także na ich życie pozabiznesowe: rodzinne lub hobbystyczne. Niektórzy wrócili do swoich pasji, a niektórzy takowe znaleźli.

3 na 10 zespołów opowiada o tym, że ich członkowie częściej spędzają ze sobą czas poza pracą. Kilka razy zdarzyło się, że parą lub małżeństwem zostali członkowie zespołu🙃 Cóż począć?

W 2. zespołach na 10 w życiu członków zespołu nastąpiły głębokie zmiany zawodowe lub życiowe. Tu jest ich szeroki zakres – mógłbym wymieniać do rana. 

Także w 2. na 10, zespoły nie zauważyły żadnych zmian, dodatkowych korzyści. Jedynie te, które były celem warsztatów.

Z czego wynikają te dodatkowe korzyści?

Co powoduje, że w zespołach uczących się aktywnego słuchania zmienia się coś, czego nikt nie zaplanował?

Nie wiem. Do dziś nie rozwikłałem tej zagadki. Możesz rozwikłasz ją ty?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.