Zgłosił się do mnie ostatnio kierownik zespołu z branży IT.  Podczas rozmowy sygnalizował, że dla zespołu trudność stanowi słuchanie klientów.

Informacje od kierowników projektu w zespole, jego członkowie nieraz odbierali jako atak personalny. 

Podczas rozmowy przedstawiłem dwie ścieżki: 

A) warsztat o słuchaniu naturalnym, na którym uczestnicy odkrywają własne, właściwe dla nich sposoby słuchania.
Czytaj: słuchanie bez technik, naturalnie czyli w zgodzie z sobą, przy wzroście ciekawości sobą i innymi.

B) warsztat o uniwersalnych podstawach Sztuki Słuchania, między innymi roli milczenia w rozmowie; o tym, że co rozmówca chce powiedzieć, nie jest tym co mówi jako pierwsze itp.

Jak myślisz, który warsztat przez długi czas, aż do bieżącego roku, był wybierany przez kierowników zespołów w stosunku 90 do 10?

Jaki został wybrany w tym przypadku ?

Kierownik zespołu wybrał warsztat o słuchaniu naturalnym. To jeden z wyborów, który pokazuje nowy kierunek warsztatów o słuchaniu. 

Od jakiegoś czasu wzrosła świadomość społeczna tego, jak ważne jest słuchanie i że techniki, porady jak słuchać, są niewystarczające. 

Zagrożenie recesją obecnie sprzyja zainteresowaniu słuchaniem naturalnym, w którym przynajmniej jeden rozmówca słucha w sposób właściwym z tym, kim jest.

Słuchanie naturalne to słuchanie własne. To odkrywanie, co sprawia, że ciekawi nas to, jak rozmawiamy, słuchamy, tak samo jak to, co słyszy rozmówca. 

Może “własne” oznacza “bliższe, ludzkie”?

Może słuchając naturalnie bardziej też tacy wydamy się innym?
Zespołowi, klientom, samym sobie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.