Jak byłeś dzieckiem, bałeś się potwora w szafie? Albo skrywał się on pod łóżkiem?

Jaką ulgę przyniósł Ci fakt, że tam jednak go nie było?

Nie wiem jak Ty, ale w mojej wyobraźni dziecięcej to pod łóżkiem miałem Obcego, Predatora i wszystkie monstra, jakie mógł stworzyć człowiek. 

Pamiętasz, jak często trudno było odkryć jak jest rzeczywiście?

Dopiero kiedy odważyłem się sam lub – częściej – poprosiłem o wspólne zerknięcie z kimś, odkryłem, że jedyne monstrum to takie, które stworzyłem.

A Ty jakie tworzyłeś w swojej głowie, kiedy nie miałeś jeszcze doświadczenia i trzeba było wspólnie sprawdzić, że nic pod łóżkiem i szafą nie czyha?

Żaden ze mnie badacz koszmarów. Co więc potwory powyższe mają wspólnego ze słuchaniem intuicyjnym w Twoim zespole lub Twoim biznesie?

Kiedy pracuję z zespołami lub indywidualnie nad słuchaniem intuicyjnym, razem spoglądamy na intuicję, słuchanie jak pod łóżko lub do szafy.

Wyobraźnia podpowiada managerom, że większość członków zespołu ma ukryte intencje.

No właśnie – jakie?

Kolejny potwór? Kiedy będą się wsłuchiwać to dowiedzą się o sobie jedynie, jacy są beznadziejni, że nikt ich słowami nie jest zainteresowany.

Liderzy “pod łóżkiem” będą widzieć podobne lub inne rzeczy.

Jakie mogą widzieć?

Członkowie zespołów także mogą widzieć całą drużynę monstrów w szafie.

Jakie dokładnie ? W jakiej ilości?

Niektórzy stawiają na to, żeby aktywnego słuchania, sztuki słuchania uczyli się głównie managerowie.

Wychodzę z założenia, i obserwuję, że jedna osoba w zespole pomagająca sprawdzić realność potworów w szafie nie osiągnie wyniku jakości pracy jak ktoś inny.

Kto dokładnie ?

Dyrektor, manager, lider, kierownik, który w zespole ma osoby samodzielnie zaglądające do szafy lub skłonne do wspólnego spojrzenia.

Oczywiście, nie każdy będzie słuchał na poziomie intuicyjnym, jednak większość – dzięki nauce słuchania – usłyszy, że w szafie zamiast potwora jest drugi człowiek.

Ten, którego nie usłyszeliśmy?

Ten, z którego umiejętności, osobowości nie korzystamy w zespole, bo go nie słyszymy?

Czy to nie jest największą potwornością?

Może słuchanie intuicyjne w zespole – którego uczę na warsztatch indywidualnych i zespołowych – to przemiana potwora w człowieka?

Tak. Dzięki ludzkim 
uszom.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.