Są tacy ludzie, którzy gdy tylko otworzą paszczę sprawiają, że zapominamy o tym, jacy są urodziwi.

Myślę także o tych, którym Bóg, być może, poskąpił urody, jednak nawet milczenie z nimi wydaje się wytrawne jak wino.

Wracam do tych myśli, kiedy na jednym z warsztatów o sztuce słuchania dla zespołów, ktoś mnie zapytał: „Czy to prawda, że ludzie, którzy potrafią słuchać, wydają się atrakcyjniejsi dla rozmówców?”

“To prawda, inni ludzie są w tak wielkim szoku, że ktoś mówi mniej niż słucha, że umyka im fakt jakiejkolwiek brzydoty. Nawet nie widzą makaronu w mojej brodzie” –odpowiedziałem.

Czytelniku. Krótka myśl. Czy to przypadek, że na warsztatach o sztuce słuchania, które prowadzę z zespołami najbardziej wyperfumowani są ci, którzy mają największe trudności ze słuchaniem? 

Managerze, liderze, HRowcu, Ty, Czytelniku, jeśli pracujesz w zespole. 

Czy Twój zespół jest pełen wyperfumowanych, czy atrakcyjnych (dla mówiącego) osób?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.